środa, 15 kwietnia 2015

Likier staroświecki

Scoubaque, Sławny likier, Likier staroświecki, nazw jest wiele... ale składniki podobne. Tu pokaże moją wersję tej nalewki :-D
Pomysł jak wiadomo wziął się skądś... Po spotkaniu nalewkowym, pozytywnej opinii mojej żony i chęci posiadana we własnej biblioteczce, na zakończenie jeszcze sezonu zimowego likier postanowiłem zrobić i ja :D

 Jak zwykle składniki bardzo prostę, łatwe do kupienia w każdym sklepie:
5 pomarańczy
3 cytryny
laska wanili
8 ziaren kardamonu
32 goździki
łyżeczka zmielonego cynamonu
1/2 l wódki
szklanka spirytusu

potem (za 3 tyg.) 1 szklanka cukru i 1 szklanka wody (na syrop)


Jesteście gotowi? Zaczynamy!
Na początek myjemy cytrusy i polewamy je porządnie wrzątkiem, następnie nakłuwamy każdy owoc 4 goździkami, nie wygląda to może tak efektywnie jak w nalewce Francuskiej, ale też zabawa przednia.
Następnie owoce wrzucamy do słoja. Tu przyda się duży słoik 4,25 L. Potem wrzucamy przyprawy: kardamon obieramy z zielonych łupin, praca też powtarza się jak w Kardamonce, wanilię kroimy na pół, już bez grzebania w niej, tak jak w Porterówce.
Teraz już tylko cynamon. Przyprawa ta w wersji sypkiej, świetnie sprawdził się w Imbirówce i dlatego tutaj trafia tak samo. Dolewamy alkohol i gotowe. 

Odstawiamy w ciepłe miejsce na 3 tygodnie.

Po tym czasie, należy pomarańcze wycisnąć, cytryny wyrzucić, resztę przecedzić i dodać syrop cukrowy (z jednej szklanki cukru i wody) o odstawić do najbliższych Świąt Bożego Narodzenia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz