czwartek, 21 lipca 2016

Nalewka Orzechowa - na syropie

Nalewka orzechowa - to druga taka nalewka na moim blogu. Tym razem technika wykonania jest inna: najpierw cukier potem alkohol. Co ciekawe mam już taką jedną nalewkę (fakt  jeszcze świeża), ale tą postanowiłem zrobić sam...

Po sukcesie nalewki orzechowej z bloga, postanowiłem zrobić ją znowu, w sensie z orzechów, która wyjdzie lepsza, to się okaże...

Przepis, starym zwyczajem bardzo prosty choć już robiony trochę z "głowy":
1 słój orzechów (nie pamiętam ile ich było, ale kilkanaście na pewno
1 kg cukru do ich przykrycia
1/2 l spirytusu

Orzechy umyłem, i pokroiłem na ćwiartki. W tym roku nie poszedłem na łatwiznę i nie wrzuciłem je do termomiksa, trochę też z racji tego, że miały być najpierw zasypane cukrem, a potem alkoholem. Obierałem je ostrożnie, ale i tak palce były jak u rasowego palacza. Nie robię tego nałogowo, więc i ręce po dwóch tygodniach dały się umyć. Po takim właśnie czasie robi się też sok z orzechów. Płyn ten zlałem do dużego słoika i załalem spirytusem w proporcji 1:1. Mi wyszło około pól litra soku i do tego pół litra alko. Moim zdaniem nalewka orzechowa potrzebuje minimum rok aby mogła być poddawana degustacji, a wiadomo im dłużej tym lepiej :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz